Czemu wolę Mac od Windowsa

Kategoria: Lifestyle • 29 września 2012

Mój piękny MacBook Air

Ponad miesiąc temu przesiadłem się ze swojego brzydkiego Samsunga RF511 na pięknego MacBooka air. W dzisiejszym wpisie opowiem słów kilka o swojej migracji z windowsa na maca oraz napiszę słów kilka jak wygląda moja praca z tym oto komputerem.

Sprzęt

Przez ostatnie 7 miesięcy pracowałem na Samsungu RF511, (fajna maszynka jak na laptop, wszystkie nowe gry ruszały na nim bez zająknięcia) i pewnie pracował bym na nim dalej gdyby nie to, że pod koniec jego egzystencji system zaczął mi wywalać bluescreen z powodu wielu badsectorów na dysku. (Dla nie technicznych: Ostatnie zdanie mówiło o tym, że komputer się wyłączał bo miał popsuty dysk.) Pewnego dnia stwierdziłem, że tak pracować się nie da i zacząłem myśleć nad nowym komputerem. Z racji, że byłem już posiadaczem iPhona, a słyszałem dużo fajnych opinii na temat Applowego systemu na desktopy, wybór padł na komputer własnie tej firmy. A konkretnie 13 calowego MacBooka Air. Sprzęt co prawda nie jest tani, jednak patrząc na ultrabooka innych firm np. samsunga, cena za niego nie jest, aż tak wygórowana. Zdecydowałem się i kilka dni później był u mnie kurier z paczką.

Pierwszy dzień z Makiem

Pierwszy dzień z Macem był potwornie męczący. Mimo to, że jarałem się jak dziecko, najlepszym pod słońcem ekranem, najlepszą pod słońcem klawiaturą, pięknie zaprojektowaną wtyczką doprowadzającą prąd do komputera.

W samym systemie czyli Mac os X Lion, wkurzało mnie na początku baardzo wiele rzeczy, począwszy od tego, że prawie wszystkie skróty klawiaturowe są inne niż na windowsie. Zaczeły się rodzić pytania w stylu: Czemu aplikację zamyka się przez command+q a nie przez alt+f4?, czemu screeny robi się przez command+shift+3, czemu w ogóle nie ma klawisza printscreen? Czemu strony odświerza się przez command+r a nie control+f5? Czemu jest biurko a nie pulpit? Czemu Ikony, pliki itp nazywają się rzeczy a nie elementy czy pliki? I tak dalej i tym podobne.

Inne skróty klawiszowe to jednak nie jest przecież wada tego systemu, gdyby na to spojrzeć tak logicznie to skrót command+r jest logiczniejszy od control+f5.

Bo raczej Komenda Refresh mówi o wiele więcej o tym co będziemy robić niż kontrola f5.

Mój stary brzydki Samsung

Plusy MacBooka Air

Przejdźmy teraz do plusów, czyli czemu zakochałem się w macu i już nigdy go nikomu nie oddam. Nawet na chwilę aby sprawdził sobie pocztę.

Po pierwsze system, którego nie muszę konfigurować, nie muszę przejmować się tym, gdzie są programy baa… nie muszę się przejmować niczym. Po prostu korzystam z komputera. Przykład: Na windowsie, instalujemy programy w jakimś katalogu, ten katalog musimy wybrać, następnie przy kasowaniu programu musimy usuwać jego wszystkie pliki. Jak jest na macu? Jest jeden katalog aplikacje w którym każdy program to jedna ikona, jeżeli ją skasujemy (przeniesiemy po prostu do kosza, nie przez jakieś durne dodaj usuń programy) program znika z komputera. Oczywiście dla bardziej zaawansowanych jest opcja podejrzenia co program ma w środku, za pomocą menu pod prawym przyciskiem myszki.

Uwielbiam w macu, że wszystko jest ładne, piękne i cudowne. Jak kasuje coś pojawia się fajna animacja znikającego kurzu na ikonce, jeżeli minimalizuje jakiś program to jest piękny efekt wysuwania się okna z ikonki programu (przy minimalizacji jest podobnie). Tylko niech nikt mi nie troluje, że ładny system jest do dupy potrzebny, bo system to jest do zarządzania komputerem, a nie strojenia się. Bullshit, system operacyjny jest jak mieszkanie, jestem programistą – przy komputerze spędzam czasami nawet ponad 8 godzin dziennie. I chcę patrzeć na coś ładnego. To tak samo jak by  ktoś stwierdził, że ładne mieszkanie jest niepotrzebne bo, jest do spania i jedzenia a nie do podobania. Ehh…

Wiele osób stwierdzi, że takie bajery jak dashboard, text2speach, fajne notaki, i przydatne aplikację są również na windowsie, więc Apple ameryki nie odkryło. Tak są, jednak trzeba je kupić i zainstalować, a następnie skonfigurować. Dodatkowo nie są spójne, nie mogą pracować razem.

A przecież na linuxie jest beryl, a tam jest wszystko 100000 razy ładniejsze niż na macu w dodatku darmowe. Tak jest, jednak kto ma czas na konfigurowanie linuxa? Bezrobotni?

Styl

MacBook Air nie jest tylko komputerem, jest również gadżetem który prezentuje się na biurku tam samo ładnie, jak Rolex na ręce biznesmena. Wiem, że nie każdy zwraca na to uwagę, dlatego z produktów apple nie korzysta każdy.

Aplikacje

Na samym końcu opisze z jakich aplikacji korzystam na macu:

Chrome – Jako przeglądarka internetowa, chyba nie ma lepszej alternatywy. Wygląda lepiej niż na windowsie.

TextWrangler – Jako edytor tekstowy, aplikacja podobna do notatnika ++

VLC – Jako odtwarzać filmów i muzyki

Pixelmator – Edytor grafiki, aplikacja to taki ubogi photoshop, jeżeli potrzebuje zrobić coś bardziej zaawansowanego to mam jeszcze gimpa. Na PS’a mnie nie stać.

NetBeans – Środowisko do programowania w php i js. Korzystałem z niego, również na windowsie. Nie ma lepszego.

Cyberduck – Klient ftp, sftp itp. Duża zaleta to możliwość przeglądania plików z dysku google i innych tego typu usług.

Evernote – Aplikacja do tworzenia notatek i zapisków. Multiplatformowa, więc mogę mieć to samo na komputerze i z iPhonie.

Nozbe – Aplikacja typu GTD. Korzystałem na windowsie, korzystam i na Macu. Jak wyżej multiplatformowa, więc te same zadania mam również na telefonie.

Steam – Prawie wszystkie moje gry a jest ich ponad 40 działają na macu.

 

Podoba Ci się blog? Polub mój fan page i bądź na bieżąco z wszystkimi wpisami i aktualnościami:

  • Nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę 🙂 Niech się dobrze sprawuje!

    • A dysku to się nie dało po prostu wymienić? 😉 Nie kuś tym Apple, nie kuś… W swoim życiu tylko przez chwilę bawiłam się iPodem Touch, ale to wystarczyło, by w głowie pojawiła się myśl – chcę mieć kiedyś tego typu sprzęt – prosty, minimalistyczny, a nade wszystko dużo bardziej intuicyjny od Windowsa (zatrzymałam się na XP, z musu czasem pracuję na Viście, czy Windows 7 lub 8 jest bardziej intuicyjny – nie wiem). Sprzęt z jabłuszkiem ma jedną wadę (na dzień dzisiejszy) – nie stać mnie 😉

      Pozdrawiam!

      • Cześć Wasp 🙂 Dzięki wielkie za komentarz

        A dysku to się nie dało po prostu wymienić?

        Można było, jednak potrzebowałem zmiany komputera 🙂

        Co do do ceny maców. Zawsze można odłożyć trochę kasy, sprzedać zbędne graty z domu.

        • Jako rasowa minimalistka nie bardzo mam już co sprzedawać 😉 A tak całkiem serio to na dzień dzisiejszy mam trochę inne finansowe priorytety – można je ująć jako niezależność, chociaż w moim odczuciu bardziej tutaj pasuje samodzielność. I do tego dążę, staram się przynajmniej. Studiuję dziennie, coś tam dorabiam jako seo copywriter, ale jak to się mówi – szału nie ma. Apple może kiedyś w przyszłości, będzie miło, bo lubię piękne rzeczy, a mnie nawet zwykły MacBook (ten biały) się cholernie podoba, nawet nie wiem, czy nie bardziej od tych aluminiowych.

          PS Kraków? W tle jakby Sukiennice na tym Twoim nowym zdjęciu.

        • Świetny część, po części mam taki sam 🙂

          Co do zdjęcia to, Tak sukiennice 🙂

          • Myślę, że każdy dąży do niezależności (a przynajmniej powinien). Kiedyś pępowinę trzeba przeciąć i zacząć żyć jako samodzielna i niezależna jednostka – pod względem emocjonalnym, finansowym etc. Jako że jestem domatorem, nie bawią mnie relokacje wszelkiej maści, ani też bycie rentierem. Dlatego też moja niezależność i Twoja pewnie znacznie się różnią. Jedno nas łączy – świadomość, że to da się osiągnąć, jednak wymaga to trochę pracy 😉

            PS Przelotem czy na stałe? Jeśli to oczywiście nie jest tajemnica.

          • Wakacje firmowe 🙂

          • Brzmi świetnie 😉

    • Dzięki wielkie 🙂

  • Pingback: To jest dopiero prawdziwa technologia()

  • sima

    jaka szkoda ze nie stac mnie na i maca,taki sprzet to dopiero…

  • Marcin

    Zachwalasz go, a tak naprawdę podajesz często nieistotne fakty, bo co mi zmienia czy folder znika i jest od razu w koszu, czy się pojawia jakiś kusz? ważna jest funkcjonalność i wygoda w użyciu, windows 7 jest bardzo intuicyjny. Co do usuwania programów wystarczy tak naprawdę funkcja usuń program, dopiero jak naprawdę chcesz się bawić w bardziej skomplikowane rzeczy i czyszczeni z pamięci dysku to musisz ręcznie usuwać foldery które zabierają po kilka kilo (przy obecnych dyskach pojemność nie warta wzmianki). osobiście również pracuje przy komputerach wiele godzin dziennie i windows nie robi żadnych problemów. Do tego kolejnym minusem est cena wymiany jakiejkolwiek części i czasu czekania na nią, gdyż macbooki są o wiele mniej popularne i części na rynku jest mniej. również wiele programów nie działa pod MacBookiem, tak samo często jest problem z grami pudełkowymi, a wiele osób woli mieć grę w pudełku niż jakiś dziwny nic nieznaczący kod na necie. Co do badsektorów to jest wina sprzętowa a nie systemu operacyjnego, więc nie powinieneś jednego powiązać z drugim w żaden sposób. Tak samo blue screeny od windowsa 7 nie pojawiają się nigdy jeśli nie jest to wina uszkodzonego/niesprawnego sprzętu komputerowego. Sam windows po zainstalowaniu również nie wymaga wielkiej konfiguracji, bardziej wymaga zainstalowania programów, ale to samo musisz zrobić a macu więc to też nie jest żadna różnica. Więc jak piszesz coś pisz obiektywnie jeśli piszesz dla ludzi, a nie będąc mocno zajarany nową zabawką.