Dlaczego ważna jest kontrola wydatków?

W dzisiejszych czasach gdzie całe społeczeństwo skupione jest na konsumpcjonizmie, wydawaniu, kupowaniu i ciągłym płaceniu można w bardzo łatwy sposób wpaść w pułapkę i naglę obudzić się przy corocznych rozliczeniach PITU.
„-Kurcze, gdzie ta całą kasa się podziała?”

Miałem taką sytuację i to nie raz, postanowiłem więc raz na zawsze coś z tym zrobić, jednakże zwykłe zapisywanie swoich wydatków w zeszycie w kratkę brzmi nudno, prawda? W dzisiejszym wpisie postaram się opisać Ci kilka ciekawych i najmniej czasochłonnych metod do kontroli wydatków.

Po co komu kontrola wydatków?

Jeśli nie jesteś co do tego przekonany bądź nigdy nad tym nie myślałeś to postaram się przekonać Cię do łatwych, szybkich i przyjemnych kontroli swoich wydatków.

  1. Dzięki kontroli wydatków łatwiej dostrzec na co tak naprawdę wydajemy pieniądze.
    Prosty przykład: Bardzo często jest tak, że w codziennym życiu nie zastanawiamy się na co wydajemy pieniądze. Tym bardziej gdy cały czas płacimy kartą. Z psychologicznego punktu widzenia, pieniądze przy płaceniu  nie znikają, i nie odczuwamy, że mamy ich mniej.
  2. Jeżeli swoje wydatki będziesz kategoryzował na rozrywkę, jedzenie, rachunki itp. będzie Ci łatwiej sprawdzić która kategoria pochłania największą część pensji. A dzięki temu łatwiej będzie Ci sprawdzić na czym najłatwiej i najbardziej efektownie było by zaoszczędzić.
    Prosty przykład: 10 złotych na taksówkę z klubu do domu to raczej mały pieniądz, jednak jeżeli pomnożymy to przez kilka tygodni lub miesięcy wychodzi na to, że jeżeli zrezygnowalibyśmy z tego „luksusu” i kilku innych mało potrzebnych przyjemności szybciej nazbieralibyśmy na swój cel, który z powodu braku pieniędzy, jest bardzo przesunięty w czasie

Kilka ciekawych rad

Czas na kilka ciekawych rad. Skupię się tylko na tych które ja używam i które u mnie sprawdzają się bardzo dobrze.

Po pierwsze staram się płacić tylko kartą, wiem… wiem… wielu guru od oszczędzania poleca płacić tylko gotówką, jednak nie na temat oszczędzania jest ten wpis prawda? A tak poważnie, kontrola zakupów za pomocą karty jest o tyle dobra, że nie trzeba zapamiętywać wszystkich małych wydatków, a dopiero gdy wrócimy do domu – możemy się po prostu zalogować do naszego banku i zapisać wszystkie zakupy.

Po drugie, jeżeli nie mogę płacić kartą zbieram paragony – wszystkie. Analogicznie jak przy pierwszej radzie, tak i w tym wypadku po powrocie do domu, lub na koniec tygodnia zbieram wszystkie wydatki i zapisuje do swojego systemu kontroli wydatków.

Po trzecie do kontroli wydatków lepiej korzystać z aplikacji niż z zeszytu i ołówka.

Po czwarte Kontrolowanie swoich wydatków najlepiej zacząć od dziś. Wiele osób przekłada całe przedsięwzięcie do pierwszego, lub dnia wypłaty. Moim zdaniem to głupota. Jak nie zaczniesz dziś, nie zaczniesz nigdy.

Jaką aplikacje wybrać?

Najwygodniejszym i jedynym systemem zarządzania wydatkami z jakiego korzystam jest aplikacja kontomierz. Mimo, że posiada masę funkcji z których nie korzystam ma jedną wielka zaletę. Po pierwsze aplikacje na wszystkie systemy operacyjne, dodatkowo za pomocą zwykłych smsów możemy wprowadzać nasze wydatki. Po drugie wyróżnia się swoim świetnie skomponowanym interfejsem. Ponadto posiada funkcję wykresów, dzięki czemu obrazowo dostrzegamy wielkość przychodów i wydatków.

Jeżeli jednak nie potrzebujesz tak wielkiego kombajnu polecam aplikacją maFin, minimalistyczna i posiadająca tylko podstawowe funkcje.

Na samym końcu pozostaje nam jeszcze excel lub zwykły zeszyt ;-)