Wywiad z Mikołajem Wietrznym, ekspertem od dofinansowań

Kategoria: E-biznes • 21 listopada 2017

Dziś przedstawiam Wam wywiad z człowiekiem, przed którym program GameINN, a także dofinansowania rządowe i unijne nie mają żadnych tajemnic!

Patryk: Mikołaju, opowiedz coś o sobie.

Mikołaj: Z wykształcenia jestem prawnikiem, jednak przez osiem lat pracowałem w dużej firmie konsultingowej, gdzie zajmowałem się dofinansowaniami. Miałem do czynienia między innymi z dofinansowaniami rządowymi, unijnymi, zwolnieniami podatkowymi, a także programem GameINN, czyli wszystkimi instrumentami, dzięki którym państwo stara się pomagać przedsiębiorcom i ułatwiać ich działalność.

P: Może na początku opowiedz nam trochę o swoich głównych klientach.

M: Pracując przez osiem lat w tak zwanej Wielkiej Czwórce, rozstrzał klientów był naprawdę ogromny – od niewielkich studiów developerskich, które zatrudniały kilkanaście osób, po największe korporacje, które otwierały fabryki i tworzyły kilka tysięcy miejsc pracy, mieliśmy więc naprawdę duży obszar działalności. Warto zaznaczyć, że przez ostatnie trzy lata zauważyliśmy dużą koncentrację na ulgach dla młodych i innowacyjnych firm, które dopiero zaczynają swoją działalność – chodzi tu o branże prorozwojowe, czyli na przykład gamedev, o którym będziemy dziś rozmawiać. Powstało sporo instrumentów dedykowanych działalności badawczo-rozwojowej, trzeba się tylko nauczyć, czym ta działalność jest i jak ją wykorzystać. Elementem naszej działalności stało się również szerzenie wiedzy na ten temat i wielu klientów korzystało z tej formy pomocy. Od około półtora miesiąca prowadzę z kilkoma wspólnikami podobną działalność w mniejszej kancelarii.

P: Większość osób, które oglądają ten kanał pewnie planuje założyć firmę tworzącą gry lub jest właścicielami małych przedsiębiorstw i zatrudnia kilka osób. Jakie dofinansowanie mogłaby uzyskać taka firma i skąd mogłaby otrzymać finansowanie, jeśli właściciel nie chce wiązać się z inwestorem?

M: Jest wiele środków publicznych, które poszły do funduszy venture capital. Wynika to z faktu, iż urzędnicy nie zawsze dobrze rozumieją rynek, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe i innowacyjne projekty, dlatego pewna pula środków trafia do wspomnianych wyżej funduszy i które mogą swobodnie działać na rynkach. Dobrze wiedzieć, że sporo funduszy ma pieniądze, jednak warto mieć świadomość, że nie zawsze trzeba oddawać kawałek kapitału w firmie, aby zdobyć dofinansowanie. Jeśli ktoś jest na początku swojej drogi biznesowej i zakłada dopiero firmę, powinien się rozejrzeć po tak zwanych instytucjach otoczenia biznesu – jest masa akceleratorów, inkubatorów, w których można zdobyć finansowanie, konsultować się z doradcami, a także wziąć udział w programie mentoringowym. Wszelkie informacje coraz częściej docierają do start-upów poprzez media społecznościowe, a wspomniane przeze mnie instytucje odważnie wychodzą do przedsiębiorców. Można również liczyć na dość tradycyjne formy finansowania, jak te z urzędów pracy – zdecydowanie warto przyjrzeć się im bliżej.

P: Czyli warto, aby początkujące firmy zgłosiły się do urzędu pracy?

M: Do urzędu pracy, inkubatorów czy organizacji rozwoju gospodarczego. Ustawodawcy i administracja coraz częściej zdają sobie sprawę ze swoich ograniczeń jeśli idzie o zrozumienie rynku, dlatego finansują pośredników – firmy doradcze lub organizacje branżowe, które lepiej rozdysponują dostępne fundusze. Myślę, że tu jest szereg agencji związanych z rozwojem regionalnym, które mogą dysponować takimi instrumentami. Praktyczne informacje można znaleźć na stronie http://fundusze-europejskie.pl/ –  jest tam dostępny dość szeroki przegląd tego typu instrumentów, informacji można również szukać na stronach urzędów pracy.

P: Przejdźmy teraz do najbardziej wyczekiwanego tematu, jakim jest GameINN. Ostatnio wszystkie branżowe strony pisały tylko o tym, kto otrzyma finansowanie i w jakiej wysokości, a także czy przyznane pieniądze zostaną dobrze spożytkowane. Napisano również kilka słów o naszym symulatorze prawdziwego życia.

M: Jesteś odpowiednią osobą do rozmowy na ten temat, ponieważ mieliśmy okazję ze sobą współpracować przy ostatniej rundzie, która i dla Was i dla nas zakończyła się sukcesem. Warto wspomnieć, że GameINN to jeden z szeregu programów, które zostały powołane po to, aby wybrać jakąś branżę i na niej skoncentrować pieniądze unijne, a także stworzyć agendę badawczą skupiającą się na przyszłościowych tematach. Pracując dla mojego poprzedniego pracodawcy, byłem zaangażowany w proces tworzenia całego programu – wraz ze Stowarzyszeniem Polskie Gry zgłosiliśmy się około trzy lata temu do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, gdzie musieliśmy złożyć studium wykonalności, przedstawić branżę, pokazać potencjał, opisać ile istnieje firm i jak dużo osób one zatrudniają, a także powiedzieć, co chcemy robić. Było to ciekawe doświadczenie, ponieważ organizowaliśmy wśród zainteresowanych panele dyskusyjne, podczas których osoby zrzeszone w stowarzyszeniu oraz developerzy opowiadali, jakie widzą kierunki rozwoju. W agendzie badawczej GameINN jest cała lista konkretnych tematów, które trzeba zrealizować, aby otrzymać finansowanie – wszelkie opracowane wymogi były głosem środowiska.

Jeśli jest się właścicielem młodego studia, który w tym roku założył spółkę lub działalność gospodarczą, to poza wspomnianymi już dotacjami, warto zainteresować się nowym instrumentem, który może wydawać się skomplikowany, jednak może mocno wesprzeć finansowo młodego przedsiębiorcę. Nosi on nazwę ulgi na badania i rozwój i jest ulgą podatkową. Warto powiedzieć w kontekście młodych twórców i nowych spółek, że aby z tego skorzystać, nie zawsze trzeba płacić podatek. Firma, która jest w początkowej fazie rozwoju i która wykaże, że prowadzi działalność badawczo-rozwojową – na przykład rozwija swoją grę – może odliczyć od podstawy opodatkowania koszty działalności, takie jak wynagrodzenie, sprzęt czy licencje. Przedstawię przykład – twórca ma 100 000 zł dochodu i chce od tego zapłacić 20 000 zł podatku, ale jednocześnie jego koszty działalności badawczo-rozwojowej wyniosły 200 000 zł, to te koszty obniżają podstawę opodatkowania. W praktyce oznacza to brak podatku, a gdy jeszcze się okaże, że nie ma podstawy do obniżenia, to może być tak, że młoda firma otrzyma od urzędu zwrot. Jest to nowy instrument, który został wprowadzony w tym roku, jeśli więc ktoś założył firmę w 2017 r., to będzie mógł skorzystać z tego zwrotu po raz pierwszy.

P: Na koniec podsumujmy w skrócie – co trzeba zrobić, aby dostać dofinansowanie z programu GameINN?

M: Trzeba być firmą, która ma już jakiś dorobek – jeśli jest się na początku drogi zawodowej, nie ma co tracić swojego czasu i lepiej skupić się na innych programach. W GameINN trzeba przedstawić z imienia i nazwiska doświadczony zespół, który może się pochwalić jakimś portfolio. Należy też mieć wyobrażenie na temat rynku, ponieważ ten program ma rozwijać gospodarkę – we wniosku należy wyjaśnić, do czego będzie wykorzystana dana technologia, jakie jest zapotrzebowanie rynku i czy projekt jest w stanie wygenerować przychody. Chociaż trudno jest określić czy ostatecznie osiągnie się sukces, należy wykonać pewnego rodzaju ćwiczenie i potraktować wniosek biznesowo – z jednej strony trzeba mieć potencjał firmy do tego, aby prowadzić projekt, a z drugiej należy go obronić od strony rynku. Te dwa elementy są warunkiem wejścia do programu.

P: Dzięki, Mikołaju, za rozmowę!
M: Dzięki wielkie.

Copyright 2017 - Patryk Borowski

Design - MelonStudio.eu
Wykonanie - Kamil Borowski<