Jak zostałem górnikiem

Kategoria: Dziennik podróżniczy • 6 listopada 2012

Patryk Borowski

Na pewno każdy z was zastanawiał się jak to jest być górnikiem, jak wygląda taka praca, czy na prawdę w kopalni jest tak ciemno, jakie to uczucie być tyle metrów pod ziemią. Wielu na pewno sprawdziło górniczy kunszt w minecrafcie, jednak nie każdemu to wystarcza. Ale co zrobić jeżeli jest się chuderlawym programistą, i nie potrafi się nawet utrzymać solidnie kilofa? Jednak jest się żądnym wrażeń i nowych emocji. Dla takich laików kopalnia soli w Wieliczce otworzyła nową ekstremalną trasę.

Byłem tym szczęśliwcem i w zeszłe wakacje udało mi się wejść na nią jako jeden z pierwszych śmiertelników.  Ale zacznijmy może od początku.

Nasz przewodnik

Przygotowanie

Na początku wiadomo, standardowa procedura. Odebranie sprzętu takiego jak: Kask, skafander, latarka, torba z akumulatorem i maska na wypadek zbyt wysokiego stężenia dwutlenku węgla. Później kilka minut szkolenia, trochę straszenia, że ta trasa to nie takie fiku miku, że można umrzeć i takie tam. Nie za wiele pamiętam bo w tym czasie byłem zajęty robieniem zdjęcia na instagram.

Wstawiam status na twittera

Zejście

Zjeżdżaliśmy ekskluzywną jak na górników windą. Nie pamiętam ile metrów pod ziemię, ale jak dla mnie było naprawdę głęboko. Przez pierwsze minuty po zjeździe, czułem dziwne uczycie w głowie i cichy pisk w uszach. Wszystko to spowodowane innym ciśnieniem niż na powierzchni. Kilka minut po wyjściu każdy z nowych adeptów sztuki górniczej dostał rolę jaką będzie wykonywał: był kopacz, meciarz, itp. Ja byłem mapowym. Do moich zadań należało śledzenie korytarzy i zaznaczanie pozycji grupy na mapie. Na początku trasy zwiedzaliśmy po kolei różne tunele, czasami trzeba było się czołgać, czasami wejść po drabinie. Ogólnie survival dla cieniasów.

Drabina - jedna z śmiertelnych przeszkód.

Zadania

Podczas całej wyprawy przewodnik (górnik) dawał nam wiele różnych ciekawych zadań takich jak:

  • Sprawdzanie stężenia dwutlenku węgla miernikiem
  • Porozumiewanie się za pomocą pukania w rurę (część grupy musiała, pójść i za pomocą niej przekazać reszcie czy mogą iść czy nie)
  • Wiązanie liny
  • Napełnianie kubła wodą za pomocą specjalnego urządzenia
  • I wiele innych
Mapa kopalnii

Ciemność

W kopalni naprawdę jest ciemno, nie ma żadnego wewnętrznego oświetlenia. Jedyne światło to te na głowie. Trzeba współpracować z innymi, aby oświetlić jakąś większą płaszczyznę. Ciekawa sprawa nastąpiła gdy po przybyciu do dużej sali przewodnik kazał nam zgasić lampy. Nastąpiła potworna ciemność i to nie taka jak w domu nocą, albo po zamknięciu oczu. Po prostu totalna ciemność.

Zdjęcia nie oddają klimatu w 100%

Kopanie

Na samym końcu była możliwość wykopania sobie kilofem trochę soli, załadowanie tego do wózka na szynach i ogólnej zabawy w górnika. Całą sól zabrałem na pamiątkę do domu. Kopanie w soli to naprawdę wielki wysiłek, wali się tym ciężkim ustrojstwem w ścianę kilkanaście minut, a nic nie chce odpadać. Po zabawie w prawdziwych twardzieli udaliśmy się z przewodnikiem jeszcze do kilku fajnych miejsc a później na górę.

Przed wyjściem, każdy został mianowany na górnika, musiał przeskoczyć skórzaną płachtę i dostał dyplom 😉

Wyprawę polecam każdemu, można przeżyć wiele niesamowitych chwil, i mieć pamiątkę na całe życie.

Ludzie

Podoba Ci się blog? Polub mój fan page i bądź na bieżąco z wszystkimi wpisami i aktualnościami:

  • CRANK

    Bardzo fajna sprawa.

    Być może kiedyś skorzystam bo wygląda naprawdę ciekawie.