Projekty niewypały – czyli kolejna porażka?

Chodź dzisiejszy wpis będzie skierowany głównie do programistów, grafików, webdeweloperów, pisarzy czy innych autorów niezależnych, to wydaje mi się, że wnioski jakie można będzie z niego wyciągnąć przydadzą się każdemu z moich czytelników. Dla ułatwienia MI sprawy jako przykład głównie będę podawał programistę.

Nowy poczatek

Leżysz sobie spokojnie w łóżku, zbliżasz się ku upragnionej fazy odpoczynku, a tu bum cyk cyk, do Twojej głowy nagle wpada świetny, ciekawy i według Ciebie jedyny w swoim rodzaju pomysł. Wstajesz z łóżna, wyciągasz kartkę i długopis i notujesz – spisujesz wyszystko co wpadło Ci do makówki. Tak! To ten projekt, dzięki niemu się dorobie, będę sławny i zdobędę panowanie NA ŚWIECIE!!!.

Następnego dnia wstajesz rano, i zabierasz się za programowanie, piszesz godzinami, uśmiech nie schodzi ci z ust. Nawet obiad jesz podczas programowania. Kodu jest coraz więcej, a wszystko zaczyna po woli mieć ręce i nogi. O swoim projekcie opowiadasz znajomym, zakładasz forum poświęcony swojemu projektowi lub/i fanpage na facebooku. Wstawiasz pierwsze zdjęcia interfejsu graficznego, a nawet wysyłasz znajomemu wczesną wersję alpha. Jednak z dnia na dzień nachodzi Cię uczucie zmęczenia, programujesz coraz mniej, jarasz się projektem coraz mniej. Aż pewnego dnia, wstajesz rano odpalasz demotywatory, przeglądasz youtube, kwejka i nastaje wieczór. Dziś nic nie zrobiłeś, nie przybyło ani jednej linijki kodu. A co gorsze następnego dnia jest to samo. Przez najbliższy tydzień nie dopisałeś nawet jednego średnika. Pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że projekt umarł. Nie masz już ochotę go prowadzić. Bojąc się reakcji ludzi z facebooka, lub co gorsza forum – nawet tam nie wchodzisz. Ludzie przecież w końcu zapomną. A ty będziesz mógł wymyślić nowy projekt, i znów go nie skończyć :-)

Czemu tak się dzieje?

Czemu tak jest, że tak często zabieramy się do czegoś ze słomianym zapałem. czemu wielkie flow po jakimś czasie opada, i zostawia nas z niedokończonym protoplastą. Na początek postaram się, przekazać Ci kilka rad dzięki którym twój projekt w końcu może zostać zakończony.

Po pierwsze – nie chwal się!

Zostało to naukowo udowodnione, że jeżeli opowiemy o swoim planie wielu osobom, nasz mózg uzna, iż plan został wykonany, my zostaliśmy nagrodzeni wiec nie warto już marnować na to miejsce i zaangażowanie. Najlepiej gdy opowiesz o swoim „dziecku” dopiero gdy będziesz kończył wstępną wersję alpha lub nawet beta.

Nie przepracowuj się!

Nie siedź nad projektem dniami i nocami, pracuj przy nim max 6 godzin dziennie. Dzięki temu nie obrzydnie ci praca nad nim. Pamiętaj również o wolnych niedzielach.

Stwórz deadline

Weź kartkę i długopis, i wypisz sobie wszystkie pracę które należy wykonać aby przejść do kolejnego etapu produkcji. Podziel zadania na tygodnie, a nawet dni. Dzięki temu wstając rano będziesz od razu wiedział za co się dziś zabrać.

Każ i nagradzaj się!

Jeżeli w danym tygodniu udało Ci się wykonać wszystkie wyznaczone zadania, nagrodź się. Zrób coś co bardzo lubisz – idź do kina, teatru albo na piwo z kumplami. Na początku tygodnia powiedz sobie, również, że gdy nie uda Ci się zdążyć na czas zrobisz coś czego nie lubisz – np.wyszorujesz dokładnie łazienkę. Dzięki temu motywacja będzie większa. Nie zapomnij tylko o swojej każe powiedzieć domownikom, oni Cię przypilnują ;-)

Wykonałem wszystkie twoje rady a niestety nie udało mi się, czemu tak jest?

No niestety, nie każdy projekt musi wyjść na światło dzienne. Pamiętaj, że 80% prac będzie tworzonych głównie do nauki. Mechanik trenuje, naprawiając samochody w rodzinie, natomiast programista tworząc ciągle jakieś projekty, i to głównie do szuflady.

Gdyby każdemu udawało się skończyć każdy projekt, na świecie było by miliony warcraftów i dwa razy tyle facebooków. Jednak nie poddawaj się tylko WALCZ!